James Abbracciabene

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

James Abbracciabene

Pisanie by James Abbracciabene on Czw Kwi 07, 2016 2:17 am


James Adam John Abbracciabene



Data i miejsce urodzenia:
13 listopad 1983r. Mediolan, Włochy
Miejsce zamieszkania:
Nie posiada stałego
Zawód:
Okultysta / Łowca wampirów. Dorabia sobie jako zwykły sprzedawca w sklepie.
Wizerunek:
Matt Ryan
Rasa:
Człowiek
Stan cywilny:
Kawaler


Charakter


Przez swoich rówieśników, nazywany w szkole był dziwakiem. Wierzył w istnienie czegoś, coś dla wielu jest nierealne. Wampiry, duchy, głosy... Jako dziecko sam tego doświadczał. Nie wiedział czemu, a rodzice mu w tym nie pomagali. Miał więc swój zamknięty świat i bał się o tym komukolwiek mówić. Rodzeństwo także go z tego powodu wyśmiewało. Nie miał w nikim wsparcia, a ojciec jedyne rozwiązania widział u lekarzy, psychologach.
Okres dzieciństwa minął, zmienił się także jego charakter i zachowanie. Coraz bardziej skupiał swoją wiedzę na okultyzmie, szukając informacji na temat wszystkiego, co widział. Jego wiara w wampiry pojawiła się w momencie doświadczenia spotkania z jednym z nich. A dokładniej, to będąc świadkiem morderstwa, które wprawiło go w szok. Gdyby szybko nie zwiał z danego miejsca, sam stałby się przekąską. Przez to doświadczenie, jest zdania, że wampiry powinny nie istnieć. A jak już są, to lepiej by trzymały się z dala od ludzi. Nie będziemy ukrywać, że na jakieś układy też z nimi wchodził.
Jest opiekuńczy, pomaga dzieciom i ludziom w potrzebie. Szczery, nigdy nie owija w bawełnę. Kłamca, kiedy trzeba. Ale że ktoś widział wampira, to mu ściemy nie będzie walił. Uparty, nie na wszystko się zgadza i bardziej woli swoje decyzje. Do czasu, aż nie przekona się, że jednak on nie ma w czymś racji i dobrze jest zrobić coś, jak mu powiedziano. Religijny. Ma duże pojęcie o religiach, ale nie praktykuje żadnej i to otwarcie. Tylko w sytuacjach związanych z wampirami czy duchami.



Biografia


James jest czwartym dzieckiem, Johna i Claudii, którzy poznali się na weselu jego brata. Żadne z nich, nie przypuszczało, że kiedykolwiek będą ze sobą. Fotograf i kelnerka. Warto więc wspomnieć, że wesele odbyło się w Mediolanie. W tym też mieście, owa dwójka się pobrała, zamieszkała razem i założyła rodzinę. Doczekali się dwóch synów i dwóch córek. Niestety problemy finansowe, nie zostawiały ich w spokoju. Będąc na ciągłym wychowywaniu czwórki dzieci, Claudia nie dawała sobie rady. Zwłaszcza, że mały James był najbardziej żywiołowy i wymagał dużej uwagi. Musieli sobie jakoś radzić z pensji Johna. Najstarszy syn, by pomóc rodzinie, podejmował się dorywczych prac, by zarobić parę groszy.
Problemy finansowe nie były jedynym aspektem w życiu Jamesa. Nie nazwałby tego problemem, ale to że słyszał dziwne głosy, czy widział dziwne postacie, nie było dla niego normalnym zjawiskiem. Komukolwiek o tym mówił, brany był za dziwne dziecko, bądź był wyśmiewany. Spowodowało to zamknięcie się w sobie, życia i radzenia z problemem samemu. Wysyłanie go do lekarzy niczego nie poprawiało. Nawet kilkudniowe pobyty w szpitalu na badaniach, także nie polepszyły jego stanu. Przestał w końcu komukolwiek o tym mówić i kłamał, że to były wymysły, lub że wszystko co mu się pokazywało - zniknęło. Nie poddawał się wewnętrznie, nie chcąc dać zrobić z siebie wariata.
Dorastając w kolejnych latach, na własną rękę szukał odpowiedzi na temat dziwnych zjawisk, jakie go otaczają. Zaczął już od najmłodszych lat, interesować się okultyzmem, nie wiedząc wtedy o znaczeniu tego słowa. Wampiry? Duchy? Demony? Zaczął bardziej pogłębiać wiedzę. Rodziców to jakoś wcale nie zaniepokoiło, skoro czytał książki. Nawet nie wykazywali zainteresowania, co czyta. Wiedziało o tym jego rodzeństwo, siostry nie raz włamywały się mu do pokoju, by trochę podokuczać. To nie raz przyłapały jego książki, które nie powinny być w domu. Wszystkie wypożyczał z biblioteki.
Gdy skończył piętnaście lat, był świadkiem morderstwa, jakiego dokonał wampir. Co za tym idzie, pierwszy raz zobaczył wampira na oczy! Był wieczór. Wracał ze szkoły do domu, po dodatkowych zajęciach językowych. Porą roku była zima. Mijając jedną ulicę, zatrzymał się zerknął w stronę krwiopijcy, który posilał się swoją ofiarą. Normalnie wpadł w szok, chowając się szybko za murem domu. Ciekawość jednak brała nad nim górę, przez co obserwował go tak długo, aż ten skończył. Wtedy ujrzał jego oczy. Czerwone wpatrujące się w jego osobę. Serce zaczęło mu walić mocno, że wziął nogi za pas i biegł przed siebie ile sił, docierając do domu. Wszedł do środka i tradycyjnie przywitał się oznajmiając, że wrócił. Wszyscy już w domu byli, poza jedną osobą - ich matką. Kobieta po odchowaniu go, wróciła do pracy na swoje stanowisko kelnerki. Niestety miała zmienny grafik i tego tygodnia, miała do późna. Godzina minęła, a jej nie nadal było. Wtedy dopiero Jamesa tknęło, czy nie stało się jej coś złego. Czy nie padła ofiarą wampira, którego widział. Pukanie do drzwi wyrwało go z zamyśleń, że on i jego rodzeństwo zeszli się na dół. A w drzwiach? Policjant informujący ich ojca o śmierci ich matki. Że podobno, została pogryziona śmiertelnie przez psa. Nikt nie chciał w to uwierzyć. Ojciec się załamał. Siostry płakały, brat się wkurzył a James zamknął w swoim pokoju, będąc w szoku. Zadając sobie tysiące pytań, czemu nie zareagował? Nie przegonił wampira? Nie sprawdził kto był ofiarą? Czy byli świadkowie? On był! Ale nie zamierzał się do tego przyznać.
To wydarzenie mocno się na nim odbiło, że coraz mniej spędzał czas z rodziną. Coraz bardziej zagłębiał swoją wiedzę w okultyzm i wampiryzm. Dowiedział się dzięki księgom, jak zabijać wampirów. Jak w dawnych czasach, radzili sobie z krwiopijcami łowcy. Jaki posiadali ekwipunek. Postanowił spróbować. Ale żeby cokolwiek mieć, musiał posiadać pieniądze. Po śmierci matki, żyli z pensji ojca i brata. Później i siostry próbowały się czegoś załapać. W końcu został on, który miał iść na studia. W tym czasie, udało im się wyjść na prostą, że uniknęli komornika. Ale James czuł, że może być dla nich ciężarem. Że on nie mający jeszcze pracy, musi na nich polegać.
Poszedł na studia medyczne. Jednakże poziom nauczania przerastał jego możliwości. Zakończył te studia po pierwszym roku, stwierdzając że poznany podstawy są mu wystarczające. Kształtował się na innym kierunku, jednocześnie "bawiąc" się w łowcę wampirów. Nocami wychodził na miasto, szukając w sobie odwagi by zabić krwiopijcę. A być może znajdzie sprawcę śmierci jego matki. Okazja się nadarzyła, ale nie był to jego główny cel, zemsty więc nie było. Ale przynajmniej James nabył doświadczenia. Pierw spróbował z wodą święconą, która o dziwo poskutkowała. Wylana niespodziewanie na twarz wampira, sprawiła mu poparzenia skóry i dekoncentrację. Wyciągnąwszy szybko z torby kołek, wbił prosto w serce wampira, kiedy ten się na niego rzucił, powalając na ziemię. Nieprzyjemnie jest być powalonym przez martwego wampira. Zwalił go z siebie, widząc jego truchło, stare i pomarszczone. Jakby jego całe martwe życie wyleciało z jego ciała. Albo trafił na wampirzego staruszka. Machnął ręką i próbował sobie przypomnieć co dalej. Czasu miał niewiele, ponieważ znajdował się na jednej z bocznych uliczek, gdzie w każdej chwili ktoś może go zobaczyć. Ostatecznie przypomniał sobie, że aby pozbyć się krwiopijcy, należy spalić jego ciało po zabiciu. Nie cackając się, wyjął zapalniczkę i podpalił jego szatę. Ogień rozszedł się na całe ciało a James uciekł z miejsca zdarzenia.
Dnia następnego w gazecie znalazł wzmiankę o tym, że ktoś coś podpalił na ulicy. Nic z tego nie zostało, jak tylko popiół. Nikt go też nie widział, co było mu na rękę.
Decyzja jaką później podjął, było wyjechanie z kraju. Miał wtedy dwadzieścia pięć lat. Podróże rozpoczął od wschodniej Azji. Zwiedził Tybet, gdzie pobrał nauki od mnichów. Zwiedził Chiny i Japonię. Zawrócił później do Rumunii, gdzie doszukał się kolejnych dodatkowych informacji o wampirach i łowcach. Niestety, żadnego łowcy na swojej drodze nie spotkał. Sam został nim przez swoją chorą pasję, zabijając napotykane wampiry. Nauczył się je rozpoznawać, będąc w otoczeniu ludzi.
Po odbytych podróżach, wrócił do Włoch wynajmując sobie pokój, podjął się zwykłej pracy, by nocą zajmować się czymś innym.


Ciekawostki


  • Mierzy 180cm wzrostu.
  • Jego grupa krwi jest B.
  • Potrafi sobie we wszystkim radzić obiema rękoma. Jednak do pisania, jest bardziej praworęczny.
  • Ma liczne rodzeństwo. Starszego brata i dwie siostry. On sam jest najmłodszy.
  • Odkąd został łowcą wampirów, nie ma stałego miejsca zamieszkania. Nie przeszkadza mu też ciągłe wynajmowanie jakichś pokoi w motelach czy kamienicach. Jest zwolennikiem skromnych pomieszczeń.
  • Majątek jego rodziny jest średni, jeżeli nie ubogi. Zmagali się z problemami finansowymi i o mały włos, nie odwiedził ich komornik.
  • Pali papierosy. Czasem też sobie pozwoli na jakiś alkohol.
  • Języki jakich się nauczył to: włoski, łacina, angielski, hiszpański.
  • Znawca kilku kultur religijnych. Nic dziwnego, że nosi przy sobie biblię spisaną w Łacinie. Można by go nazwać także okultystą, ponieważ jego zainteresowania drugą stroną życia i magią, jest wręcz duże. Mógłby zostać Inkwizytorem, ale stwierdził, że to nie jest "zawód" dla niego.
  • Stosuje medycynę dalekiego wschodu. Tak także pobierał dodatkowe lekcje u mnichów.
  • Mimo swoich dziwnych pasji podjął się studiów medycznych, których nie ukończył. Poszedł zatem na psychologię i to jakimś cudem udało mu się zdać.
  • Wspominane głosy, jakie słyszał, pochodziły od zmarłych, których także widział. Te "objawy" pojawiały się w dzieciństwie, aż z wiekiem dorastania - zanikły. Istnieje szansa, że być może te głosy, powrócą.
  • Nigdy nie miał dziewczyny i nigdy się też nie zakochał.
  • Nienawidzi klaunów i pajaców. Nie dość, że wyglądają śmiesznie to jeszcze strasznie. Wręcz ich nie znosi.


avatar
James Abbracciabene


Rasa : Człowiek
Wiek postaci : 32
Stan cywilny : Kawaler
Zawód : Łowca Wampirów
Liczba postów : 8
Join date : 05/04/2016

http://firenzepbf.forumpl.net/t100-james-abbracciabene-budowa#148 http://firenzepbf.forumpl.net/t115-james-abbracciabene#189 http://firenzepbf.forumpl.net/t114-james-abbracciabene#188 http://firenzepbf.forumpl.net/t113-james-abbracciabene#187

Powrót do góry Go down

Re: James Abbracciabene

Pisanie by Magnus Snow on Pią Kwi 08, 2016 1:26 am


Accettazione!

KARTA POSTACI WŁAŚNIE ZOSTAŁA ZAAKCEPTOWANA!

Przy okazji, prosimy o uzupełnienie profilu, a także założenie potrzebnych tematów, które ułatwiłyby komunikację z Twoją postacią (tj.: telefon, informator).
ŻYCZYMY PRZYJEMNEJ GRY!


_________________
Magnus Snow
I am every dream you lost and never found..
avatar
Magnus Snow


Rasa : Wampir
Wiek postaci : 900
Stan cywilny : Sexy and free!
Zawód : Złodziejaszek/nierób
Liczba postów : 29
Join date : 04/04/2016

http://firenzepbf.forumpl.net/t58-magnus-snow#65 http://firenzepbf.forumpl.net/t65-magnus-snow#74 http://firenzepbf.forumpl.net/t62-just-don-t-call-me#70 http://firenzepbf.forumpl.net/t61-i-am-your-the-worst-nightmare-beware#69

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach