Florencja - City of Love [Sebastian & Louisa]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Florencja - City of Love [Sebastian & Louisa]

Pisanie by Louisa Salerno on Czw Kwi 07, 2016 6:53 pm

ROZDZIAŁ PIERWSZY: POZNANIE


Było piękne październikowe popołudnie. Louisa właśnie wychodziła z jednego budynku, z bardzo trudnych laboratoriów, aby udać się do drugiego budynku, gdzie miała mieć wykład. Pogoda była jednak na tyle zachęcająca, mimo wczesnej jesieni, że postanowiła wykorzystać półgodzinną przerwę, aby zażyć nieco pogody. Skwer przed budynkiem wydziałowym był spory i to były same tereny zielone. A październik w tym roku był wyjątkowo ciepły, więc nic dziwnego, że większość studentów poubierana była w krótki rękawek. Zresztą to w końcu były Włochy, leżące w innej strefie. Louisa nie mogła się po prostu przestawić z chłodnawej jesieni z Paryża, w zaskakująco ciepłą i miłą pogodę Włoch. Nawet jeśli to październik.
We Włoszech była już dwa miesiące. Przyleciała do ojcowskiego miasta w sierpniowym miesiącu lata, aby oswoić się z klimatem i samym miastem. Nabyć także umiejętności językowych. Chociaż ojciec od maleńkości przyzwyczajał ją do włoskiego i opanowała go na równi z francuskim, bała się po prostu, że sobie nie poradzi. Oczywiście jej obawy były bezpodstawne. Już pierwszego dnia po przylocie bez problemy komunikowała się z pośrednikiem od wynajmowania domu. Chciała nieduży domek, ale przytulny. Najlepiej po prostu jakieś mieszkanie w zadbanej kamienicy tuż nad rzeką. Udało jej się znaleźć takie mieszkanie, więc mogła się wprowadzić tam już po dwóch tygodniach. Do tego czasu mieszkała oczywiście w hotelu, ale kto lubił obce kąty, w których nie można się czuć swobodnie i gdzie jest od groma ludzi?
Na studiach nie miała również żadnego problemu. Szybko zresztą nawiązywała znajomości. Miała na tyle otwarty charakter, że ludzie do niej wręcz lgnęli. Była także popularna wśród męskiego grona studentów medycyny.
Właśnie zdjęła swoją marynarkę, żeby położyć ją na króciutko przyciętym trawniku, aby na niej usiąść, kiedy podeszły do niej dwie koleżanki, proponując wspólny lunch. - Nie, dzięki, dziewczyny. Może następnym razem. Jest takie piękne słońce u was we Włoszech, że grzechem byłoby z niego nie skorzystać!
Zaśmiały się we trzy, jakby by były wciąż małolatami, by w końcu rozejść się. Louisa swobodnie mogła rozsiąść się na trawce. Oparła dłonie o zieloną trawę i wystawiła twarz ku słońcu, aby ciepłe i przyjemne promienie ją ogrzewały. Było tak błogo. Z oddali dochodziły ją śmiechy innych studentów, ale nie przeszkadzało jej. Szczególnie, że sama zaczęła myśleć o pewnych chłopaku, którego czasami widywała przypadkiem na kampusie. Nie wiedziała, co studiował, na którym był roku, a już tym bardziej jak ma imię. Miał natomiast złociste włosy, które przykuwały jej uwagę. I w sumie nie tylko jej... Louisa zdążyła zauważyć, że jej obiekt zainteresowania był bardzo popularny u niewieściej płci. Odczuwała nieco zazdrość... W końcu ten wianuszek dziewcząt znał jego imię. Wystarczyło podsłuchać... a już poznałaby jego imię. Ale cóż by jej to dało? Była jeszcze zbyt nieśmiała. Nie miała wcześniej żadnego kontaktu z chłopakami. Żadnego bliższego kontaktu... Więc na pewno nie zagadałaby do niego pierwsza!

__________________

Ubiór Louisy na ten dzień -> Stylizacja
avatar
Louisa Salerno


Rasa : Człowiek
Wiek postaci : 25
Stan cywilny : Eee... Kiedyś miała swoją miłość...
Zawód : Chirurg.
Liczba postów : 12
Join date : 05/04/2016

http://firenzepbf.forumpl.net/t93-louisa-salerno#125 http://firenzepbf.forumpl.net/t98-louisa-salerno#142 http://firenzepbf.forumpl.net/t96-i-wanna-do-bad-things-with-you#140 http://firenzepbf.forumpl.net/t101-we-ll-be-fine-then-your-body-will-be-mine#150

Powrót do góry Go down

Re: Florencja - City of Love [Sebastian & Louisa]

Pisanie by Sebastian Ward on Pią Kwi 08, 2016 12:58 am

/ wygląd /

Sebastian we Florencji znalazł się na początku października. Zamieszkał w akademiku, na miejscu studenta, z którym dokonał wymiany. Miło było poznać to miasto i zdążył dopiero zwiedzić tylko kilka pobliskich miejsc. Więcej musiał skupić się na swoim kierunku, ponieważ miał zbyt dużo projektów do zrobienia. A szkice też same się nie narysują.
Nie da się ukryć, że odkąd pojawił się w tej uczelni, spore zaczął mieć powodzenie u koleżanek. Nawet nie ze swojego roku! Sam nie wiedział co tak w nim je przyciąga do siebie, ale kiedy tylko na nie spoglądał, posyłał im uśmiechy. Dobrze, że nie mdlały od tego, bo inaczej przestałby być tak uprzejmy.
Mimo tylu pięknych pań, tylko jedna bardziej przykuła mu uwagę. Siedząc na ławce przy ścieżce, dostrzegł w oddali tę, która mu się podobała. Lekko się także uśmiechał jakby do siebie, obserwując jak przygotowała sobie miejsce do siedzenia. Jak usiadła i zaczęła relaksować. Podeszły do niej koleżanki, ale widocznie je odprawiła. Chciała być sama. Piękny widok, ale musiał rysować dalej. Wzrok oderwał od niej, kiedy ta mogła spojrzeć w jego kierunku. Udawał wtedy, że rysuje dalej. Miał na sobie szaroniebieską koszulkę z krótkim rękawem i ciemne spodnie. Obok spoczywała jego bordowa kurtka i teczka na duże arkusze. Po drugiej stronie jego torba, wypełniona zeszytami i przyborami do rysowania. Próbował się skupić na tym co rysował, ale jedynie poprawiał sobie wykreślone już linie, perspektywy budynków.
avatar
Sebastian Ward


Rasa : Człowiek
Wiek postaci : 28
Stan cywilny : Kawaler
Liczba postów : 13
Join date : 05/04/2016

http://firenzepbf.forumpl.net/t97-sebastian-ward-budowa#141 http://firenzepbf.forumpl.net/t107-sebastian-ward#167 http://firenzepbf.forumpl.net/t106-sebastian-ward#166 http://firenzepbf.forumpl.net/t105-sebastian-ward#165

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach