Kyung Sangsoo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kyung Sangsoo

Pisanie by Kyung Sangsoo on Sro Lip 20, 2016 4:05 pm


Kyung Sangsoo



Data i miejsce urodzenia:
07.07.1997
Miejsce zamieszkania:
Wynajmowane mieszkanko gdzieś na obrzeżach Florencji
Zawód:
DJ, Backstage dancer. Uczy się też na studiach wieczorowych
Wizerunek:
Jeon Jeongguk
Rasa:
Wampir
Stan cywilny:
Wolny


Charakter


Wiecie jak jeszcze niedawno można było opisać Sanga? Iskierka. Daję głowę, że nie miałeś wielu okazji spotkać tak naładowanej energią istoty. Wszystko co robił, robił z rozmachem, starając się przy tym by ani on, ani ludzie wokół się nie nudzili. Jednocześnie był jednak bardzo dokładny, jeśli coś sobie wziął do serca, nie było szans by to spartolił. Co innego było, gdy mu na czymś nie zależy. Zwyczajnie robił to 'na odwal', byleby mieć spokój. Choć zdarzało się, że przy takim podejściu wyniki miał lepsze, niż gdyby osiągał skupienie lvl over 9000. Nawiązywanie kontaktów przychodziło mu nadzwyczaj łatwo. Był duszą towarzystwa, zaprzyjaźniał się z każdym kto wyraził taką chęć, nie zważając nawet na wiek czy hierarchię.
Dziś jednak Sang nie jest już taki śmiały i pewny siebie. Wszystko przez to, że wampirem został stosunkowo niedawno. Wcześniej nie miał pojęcia, że takowe istoty istnieją, a został zostawiony niemalże sam jak palec, dlatego bardzo zamknął się w sobie. Nie czuje się pewnie w nowych miejscach, woli odwiedzać miejscówki, które już zna. Nikomu jeszcze nie powiedział, że jest wampirem, dlatego w rozmowach z innymi jest dość powściągliwy. Unika kontaktu cielesnego. Najbardziej chciałby spotkać jakiegoś innego wampira i poprosić go, by ten go uczył jak przeżyć. Próbuje eksperymentować ze swoimi nowymi zdolnościami, nie ma pojęcia jak sobie radzić. Nie wie nawet co powinien sądzić o istnieniu istot nadprzyrodzonych. Czy powinien się obawiać wilkołaków, strzyg, czarodziejów? Czy oni również nie są tylko wytworem ludzkiej wyobraźni?
Jeśli chodzi o sytuacje podbramkowe - Sang raczej ucieka. Nie umie wykorzystywać jeszcze swoich wszystkich mocy, wie jednak że jest znacznie silniejszy i szybszy niż zwyczajni ludzie. Korzysta więc z tego. Udało mu się też w jakiś sposób rozwiązać problem głodu - chociaż brzydzi się sobą za to. Zaczął polować na bezpańskie zwierzęta i to je osusza z krwi. I chociaż nie syci ona tak jak ludzka, przynajmniej udało mu się póki co uniknąć sytuacji, kiedy byłby głodny w tłumie ludzi.
Nie ma pojęcia o istnieniu Inkwizycji ani łowców (choć co do tych drugich coś podejrzewa, bo przecież skoro istnieją wampiry, ludzie na pewno zdecydowali się jakoś bronić, nie?!)


Biografia


Historia Sanga jest tak typowa dla koreańskiego dziecka, że bardziej chyba być nie mogła. Urodził się w rodzinie gdzie już było jedno dziecko. Tak więc jako że był najmłodszym członkiem rodziny, z początku chuchano na niego i dmuchano jak na jajko. Jego rodzice mieli całkiem dobre prace, ojciec był szefem jednego z działów w jakimś korpo, matka zaś była cenioną lekarką. Tak więc również, jak w typowej koreańskiej rodzinie, kiedy już nieco podrósł, wymagano od niego wiele. Kiedy zaczął się wyścig szczurów, zwany edukacją, nie miał prawie czasu dla siebie. A każdą chwilę jaką znajdował, przeznaczał na naukę tańca oraz zabawy z muzyką. Nauczył się miksować, ale także grać na pianinie i skrzypcach. Chociaż te dwa ostatnie to akurat zasługa zajęć dodatkowych, na które posłała go matka. W przedszkolu nie było lekko, potem dokładnie to samo działo się w podstawówce i w gimnazjum. W liceum chłopak zaczął się buntować. Ile można było znosić takie traktowanie? Kiedy nie przynosił ze szkoły najlepszych wyników, ojciec darł się na niego. Nigdy go nie uderzył, z resztą był to porządny człowiek i Sang bardzo go kochał. Niemniej, kiedy tamten zaczynał się na niego wydzierać, Soo miał ochotę również podnieść głos i wykrzyczeć mu, że tak dłużej już nie może. Nie była to może najzdrowsza relacja z rodzicami jaką może mieć dziecko, niemniej, nie narzekał aż tak bardzo. Zdarzyło mu się nawiać z domu raz czy dwa ale zawsze wracał, a kiedy znów przynosił ze szkoły najlepsze oceny, rodzice przymykali oko na jego wybryki. Można więc powiedzieć, że ten bunt nie był zbyt gwałtowny a do tego dość krótki. Jednak kiedy nadszedł moment studiów, Sang wiedział, że tak dłużej być nie może. Zdecydował się studiować z dala od domu żeby w końcu wyrwać się spod wpływów rodziców. Z początku pragnął tylko zmienić miasto, ale zmienił zdanie, gdy przyszło mu na myśl, że rodzice będa go mogli bez większych problemów odwiedzać i kontrolować. W końcu kilka godzin samochodem to nie jest aż taki problem. Ale rezerwowanie lotu na samolot już na pewno będzie kłopotliwe, więc nie będzie musiał za często oglądać swoich rodzicieli. Po przejrzeniu ofert kilku uniwersytetów padło na Florencję, tu więc się przeniósł. Tak, na dobrą sprawę to była taka duża ucieczka z domu, do tego z błogosławieństwem jego rodziców, bo wybrał jeden z lepszych uniwerków w kraju.
Pierwszy rok we Florencji był dla Sanga jak pobyt w raju. Studiował ciężko, owszem, w końcu do tego go od maleńkości przyuczyli, ale nareszcie mógł robić to co tylko chciał. Znalazł pracę, zaczął się udzielać w klubach, podpisał kilka umów. Zaczął po prostu żyć.
I wtedy, któregoś letniego wieczoru w wakacje wszystko musiało się spierdolić.
Nie jest fajnie obudzić się po mocno zakrapianej imprezie i odkryć, że ludzkie jedzenie ci nie smakuje, od zapachu krwi zaraz robisz się głodny a w spodniach ci staje, a na dodatek słońce wypala ci oczy. Sang niemal całkowicie wycofał się na jakiś czas z życia towarzyskiego, próbując dojść co się z nim stało. Kiedy to zrozumiał, próbował się zabić. Serio. Ale o ile pocięcie się nie dało oczekiwanych rezultatów, o tyle wyjście na słońce już było czymś na co się nie odważył. Żeby zaspokoić głód krwi, osuszał bezdomne zwierzęta. Jako pisklak nie wiedział jednak, że powinien sypiać w trumnie. Po dziś dzień sypia w normalnym łóżku - a przynajmniej próbuje. Nie potrafi wypocząć porządnie.
I tak jakoś żyje z dnia na dzień, bojąc się, że ludzie dookoła któregoś dnia odkryją kim jest i będą chcieli go zabić. Próbował eksperymentować ze swoimi mocami i ograniczeniami i dzięki temu sporo sie o sobie dowiedział. Nadal jest jednak jak nierozumne, nieopierzone wampirze pisklę.


Ciekawostki


- Zacznijmy od wyjaśnienia kwestii jego miana. "Kyung" to nazwisko, natomiast "Sangsoo" to imiona. Tak. Imiona. Liczba mnoga. Pisze się je po prostu razem. Oddzielnie brzmią "Sang" i "Soo". Nowo poznanym osobom zwykle przedstawia się tylko pierwszym imieniem.
- Jego grupa krwi to ARh+
- Choć sam o tym jeszcze nie wie, jego mocą, którą dostał w spadku od stwórcy, jest Hipnoza
- Uczulony na kocią sierść
- Kiedyś uważał to za zaletę, dziś jest to raczej nieco problematyczne: jako DJ oraz backstage dancer na różnych imprezach, Sang przyciąga sporo uwagi. Zarówno fanek jak i ludzi, którzy chcieliby nawiązać z nim współpracę.
- Poważnie rozmyślał nad powrotem do Korei po przemianie
- Jest średniego wzrostu, jak na Azjatę przystało - 175cm
- Używa kosmetyków i maluje się delikatnie
- Sang nie ma pojęcia kim jest jego stwórca
- Jeśli chodzi o jego stan majątkowy, chłopak zarabia nawet sporo, niemniej nie afiszuje się tym. Nie chodzi z najnowszym smartfonem, nie jeździ super bryką. Pieniądze leżą u niego na koncie, czekając na jakiś konkretniejszy moment kiedy będą potrzebne.
- Jeszcze zanim został wampirem, zawsze był blady. Zazdrościły mu tego wszystkie koleżanki.
- Dobrze porozumiewa się włoskim, angielskim oraz naturalnie, koreańskim
- W tańcu mu nie dorównasz. Choćbyś nie wiem jak się starał.
- Ma mega lęk wysokości.
- W kwestii wszelakich ozdób ciała - ma przekłuty język, ale to tyle.
- Jest homoseksualny
- Z racji że nie miał wampirzego nauczyciela, niewiele wie o zwyczajach krwiopijców (np. nie śpi w trumnie, przez co cały czas jest zmęczony)
- Prawiczek
avatar
Kyung Sangsoo


Rasa : Wampir
Wiek postaci : 19
Stan cywilny : Wolny jak ptaszynka
Zawód : -
Liczba postów : 4
Join date : 20/07/2016
Multikonta : -

Powrót do góry Go down

Re: Kyung Sangsoo

Pisanie by Alicia de Mozzi on Pią Lip 29, 2016 11:16 am

Hm, postać wydaje się ciekawa. Błędów ortograficznych nie zauważyłam, stylistyka też jest w porządku, sama karta wygląda bardzo schludnie, zatem ode mnie...
ACCETTAZIONE!
Proszę o stworzenie informatora i innych wymaganych tematów.
avatar
Alicia de Mozzi

But we are, we are, we are built from the broken parts.
Rasa : Cacciatore di Vampire
Wiek postaci : 0
Stan cywilny : Wdowa
Zawód : Dziennikarka i poetka, jeśli ową sztukę można nazwać zawodem.
Liczba postów : 7
Join date : 05/07/2016
Multikonta : Brak

http://firenzepbf.forumpl.net/t173-alicia-de-mozzi http://firenzepbf.forumpl.net/t176-alicia-veronica-de-mozzi#479 http://firenzepbf.forumpl.net/t175-so-bitter-is-it-death-is-little-more#478 http://firenzepbf.forumpl.net/t177-turn-itself-back-to-re-behold-the-pass-which-never-yet-a-living-person-left

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach