Restauracja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Restauracja

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Kwi 03, 2016 10:16 pm


Restauracja






avatar
Mistrz Gry

Wiek postaci : 0
Liczba postów : 33
Join date : 16/03/2016

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Carter Florence on Nie Maj 15, 2016 11:56 pm

/ first | outfit

Powinienem dać tej dziewczynie spokój i zdawałem sobie z tego sprawę, ale nie umiałem się jej oprzeć. To był mój błąd. Colette była naprawdę piękną dziewczyną i cholernie mi się podobała mimo, że przecież tak na dobrą sprawę dzielił nas cały wiek istnienia. Dziewczyna jednak myślała, że to tylko piętnaście lat. Nie miała świadomości tego kim jestem, ale sama lgnęła do mnie jak ćma do światła. Najgorsze było to, że nie chciałem z tym nic zrobić.
Nie wiem co mi odjebało, że zaprosiłem ją na kolację. Przez te wszystkie lata musiałem udawać kim jestem, więc nauczyłem się jakoś ignorować smak ludzkiego żarcia, żeby tylko móc jakoś normalnie funkcjonować, bi wszyscy musieliśmy się ukrywać chociażby przed łowcami. Miałem zamiar wykorzystać moją umiejętność do tego, aby spędzić miło czas z Colette.
Ogarnąłem się dosyć szybko i wypiłem zapas krwi tak na wszelki wypadek. Sprawdziłem czy wszystko jest pozamykane i pojechałem po dziewczynę pod jej dom. Zatrąbiłem i czekałem w samochodzie. Nie chciałem wyjść na nachalnego.
Chwilę później byliśmy w drodze do restauracji. Tam odsunąłem jej krzesło, aby usiadła jako pierwsza. Uznałem, że to nie jest aż tak staroświeckie, abym musiał się obawiać o to, że mnie zdemaskuje.
Chwilę potem sam siedziałem naprzeciwko niej zamawiając jedzenie oraz wino. Spojrzałem na moją towarzyszkę.
-Wypiękniałaś odkąd się ostatnio widzieliśmy, a myślałem, że już nie da się być bardziej idealnym- powiedziałem uśmiechając się do dziewczyny...
avatar
Carter Florence


Rasa : wampir
Wiek postaci : 124
Stan cywilny : kawaler
Zawód : makler giełdowy
Liczba postów : 16
Join date : 07/05/2016
Multikonta : tworzę

http://firenzepbf.forumpl.net/t132-carter-florence#244 http://firenzepbf.forumpl.net/t162-carter-florence#401 http://firenzepbf.forumpl.net/t161-carter http://firenzepbf.forumpl.net/t160-carter#399

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Colette Jordan on Pon Maj 16, 2016 12:12 am

// pierwszy post / style

Naprawdę ucieszyłam się, gdy na moim telefonie pojawiła się wiadomość od Cartera. Z drugiej strony, niezupełnie rozumiałam dlaczego tak dojrzały i elegancki facet zainteresował się właśnie mną, skoro mógł mieć właściwie każdą. Nie czułam się w żaden sposób wyjątkowa, a to ze mną chciał się dzisiaj spotkać. Kiedy już dogadaliśmy szczegóły, odłożyłam telefon i zaczęłam przygotowywać się do wyjścia. Właściwie to nie potrzebowałam zbyt wiele czasu. Nie chciałam wyglądać jak miss sztuczności, bo wiedziałam że w ten sposób na pewno mu się nie spodobam.
Kręciłam się po domu, dobierając wszystko w jedną całość i tym sposobem, chwilę przed dwudziestą pierwszą stałam już uszykowana przed lustrem, spryskując się delikatnie ulubionymi perfumami. Miałam nadzieję, że to będzie udany wieczór. Nie ukrywam, że Carter strasznie mi się podobał i w sumie sama nie wiedziałam, co mnie aż tak oczarowało. Pośród wielu powodów mogłam wyróżnić między innymi to, że był inny niż faceci, których znam. Taki szarmancki i pociągający... Zdecydowanie oszalałam na jego punkcie, miałam tylko nadzieję, że nie będzie tego aż tak po mnie widać. Jakiś czas później wybiegłam z domu i ruszyliśmy do restauracji.
Gdy już usiadłam przy stole, nie mogłam oderwać od niego wzroku. To było silniejsze ode mnie. Musiałam się opanować, bo nie chciałam się przed nim zbłaźnić! Ale jednak byłam tylko dzieckiem. W końcu ledwie skończyłam dwadzieścia lat.
- Zawstydzasz mnie - odpowiedziałam, czując jak na moją buźkę wkrada się delikatny rumieniec. Uśmiechnęłam się ładnie, mimo że nadal byłam trochę onieśmielona, ale to akurat moja normalna reakcja na jego towarzystwo - cieszę się, że mnie tu zabrałeś. Jest pięknie - dodałem, nie mogąc przestać się szczerzyć.
avatar
Colette Jordan


Rasa : człowiek
Wiek postaci : 20
Stan cywilny : panna
Zawód : modelka
Liczba postów : 19
Join date : 14/05/2016
Multikonta : Jordy

http://firenzepbf.forumpl.net/t159-colette-jordan http://firenzepbf.forumpl.net/t165-colette-jordan#413 http://firenzepbf.forumpl.net/t164-icole http://firenzepbf.forumpl.net/t163-colette#409

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Carter Florence on Pon Maj 16, 2016 12:31 am

Nie powinienem, a jednak i tak robiłem to co podpowiadał mi mózg, bo na pewno nie zdrowy rozsądek, który przegrywał za każdym razem kiedy myślałem o pannie Jordan. Było w niej coś niewinnego co cholernie mnie pociągało. Nie. Nie miałem zamiaru jej przelecieć. W moich czasach było... inaczej, a swoje przeżyłem. Sto dwadzieścia cztery lata to jednak ponad wiek życia. Jednak Colette nie miała tej świadomości, nie wiedziała nawet, że jestem wampirem. Może to o to chodziło? Po za tym zauważyłem, że jest inna niż wszystkie dziewczyny w tym wieku i w zawodzie, w którym się obraca. Bardziej bym stwierdził, że pasowała to czasów kiedy to ja się urodziłem, choć dobrze wiemy, że nie miała by za łatwo. Chodziło oczywiście o rasizm, bo kiedyś przecież nie było aż tak normalnym, aby czarnoskóra kobieta była na równi z innymi. Osobiście rasistą nie byłem. Zresztą przecież się z nią spotykałem kiedy nie pracowałem.
Wyglądała pięknie w tej sukience. Nie wiem co ja w niej widziałem, ale miałem wrażenie, że ją znam od lat już. Długich lat. Musiałem przejrzeć zdjęcia chyba w domu, bo coś mnie intrygowało w tej dziewczynie. Jednak nie chciałem teraz nad tym obradować bo nie było na to czasu. Chciałem skupić się na Colette i tym, ze mogliśmy spędzić razem czas.
Starałem się nie zwracać uwagi na to, że na mnie patrzyła ciągle, bo to by nie było miłe, a mi imponowało po części, że taka piękna młoda kobieta zwróciła na mnie uwagę.
-Mówię tylko prawdę mi Amore- powiedziałem z uśmiechem. Kelner przyniósł nam wino. Ja już przywykłem do jej zachowania, ale uśmiechałem się ciągle, żeby przestała być spięta.
-Miałem nadzieję, że Ci się spodoba- powiedziałem wdzięcznie i upiłem łyk wina, które dla mnie smakowało jak papier, ale przynajmniej kolorem przypominało delikatnie krew...
avatar
Carter Florence


Rasa : wampir
Wiek postaci : 124
Stan cywilny : kawaler
Zawód : makler giełdowy
Liczba postów : 16
Join date : 07/05/2016
Multikonta : tworzę

http://firenzepbf.forumpl.net/t132-carter-florence#244 http://firenzepbf.forumpl.net/t162-carter-florence#401 http://firenzepbf.forumpl.net/t161-carter http://firenzepbf.forumpl.net/t160-carter#399

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Colette Jordan on Pon Maj 16, 2016 1:28 pm

Życzyłabym sobie bardzo, aby z tej relacji wyszło coś więcej. W gruncie rzeczy nie narzekałam jakoś na samotność, bo starałam się zwyczajnie o tym nie myśleć, jednak prawda jest taka, że chciałam się zakochać i... Obawiam się, że to już się stało. Wystarczy sugerować się tym, jak reagowałam na obecność Cartera. Miałam tylko nadzieję, że nie widać tego aż tak bardzo, bo on był starszy i zapadłabym się pod ziemię, gdyby uznał mnie za dziecinną. Jednak nie traciłby czasu na spotkania ze mną, gdyby nie był zainteresowany czymś więcej... Tak to sobie tłumaczyłam i wierzyłam, że się uda. Byłam naprawdę dojrzała jak na swój wiek, przynajmniej w towarzystwie dziewczyn z mojej agencji modelek czułam się, jak ich starsza ciotka. Nie miałyśmy jakoś wspólnych tematów, a jednak pracowałyśmy w tej samej branży.
Na razie jednak próbowałam zapanować jakoś nad stresem, bo nie chciałam, żeby cokolwiek się wydało. To miał być miły wieczór. Uśmiechnęłam się ładnie, a rumieniec nadal nie schodził mi z twarzy, zwłaszcza po jego słowach.
- No niech ci będzie - stwierdziłam, śmiejąc się słodko. Przecież nie będę się sprzeczała o tak prozaiczne rzeczy! - więc jak ci minął dzień, kochany? - zapytałam po chwili namysłu, bo w sumie niewiele się dowiedziałam z sms'ów. A bardzo mnie to ciekawiło jednak! Kiedy się zakochasz, chcesz raczej wiedzieć wszystko o tej drugiej osobie. W międzyczasie sięgnęłam po wino, które przyniósł kelner. Zawsze miałam mocną głowę, więc mogłam sobie pozwolić.
avatar
Colette Jordan


Rasa : człowiek
Wiek postaci : 20
Stan cywilny : panna
Zawód : modelka
Liczba postów : 19
Join date : 14/05/2016
Multikonta : Jordy

http://firenzepbf.forumpl.net/t159-colette-jordan http://firenzepbf.forumpl.net/t165-colette-jordan#413 http://firenzepbf.forumpl.net/t164-icole http://firenzepbf.forumpl.net/t163-colette#409

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Maj 16, 2016 4:58 pm

Puk, puk... Tu zły MG!
Sielankowy wieczór. Same słodkości... Los aż kusiło by wgarnąć komuś w paradę tak po prostu od tak. Nie lubił się nudzić. Rozejrzał się po pomieszczeniu. Restauracja! Jak super! Przeszedł się do kuchni, jednak nie znalazł tu nic ciekawego. No trudno... Zajrzał do gabinetu właściciela... Nuuda! W końcu dziarsko pomaszerował do sali głównej. Tu dopiero mogłaby być zabawa! Uśmiechnął sie do siebie i zatarł dłonie. Co my tu mamy... Parka z dzieckiem, dwoje starszych państwa, czy dwoje młodych ludzi? Kto wygra dzisiejszy plebiscyt? Entliczek pętliczek czerwony stoliczek. I mamy dzisiejszych zwycięzców. Los stanął nad "wygraną " parą (Carter i Colette). Nagle w pomieszczeniu można było usłyszeć przeraźliwy krzyk jakiejś kobiety"Mysz!" Zlękniony kelner upuścił talerz z sosem na kolana Cartera.
Koniec interwencji. Miłego wieczoru!
avatar
Mistrz Gry

Wiek postaci : 0
Liczba postów : 33
Join date : 16/03/2016

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Carter Florence on Pon Maj 16, 2016 7:53 pm

Wiedziałem co krąży po jej głowie. Starałem się nie słuchać jej myśli, ale tego nie dało się tak zatrzymać. Nie chciałem być niesprawiedliwy względem niej, chociaż obecnie zagłuszałem jej myśli podsłuchiwaniem innych. Tak po prostu. Jakbym miał ją za dziecinną to nigdy bym się z nią nie spotkał. Byłem od niej starszy o ponad wiek. Kiedy ona się urodziła ja powinienem umierać, albo wyglądać co najmniej jak pomarszczony rodzynek, a tymczasem byłem to nadal ja. Colette była inna. Zdecydowanie inna. Coś mnie w niej intrygowało. Chciałem ją poznać mimo tego, że wiedziałem o czym myśli. Powinienem ją zostawić, ale nie umiałem. Po prostu.
-Ze mną nie da się wygrać- powiedziałem z uśmiechem chwytając jej dłoń i całując jej zewnętrzną stronę. Może nawet troszeczkę za długo, ale nie umiałem się powstrzymać.
-Jak zawsze. Odsypiałem zawody na giełdzie. Jestem jak nietoperz ostatnimi laty, sypiam w dzień, żyję nocą- powiedziałem ze śmiechem, ale taka była prawda. -A Tobie jak minął dzień piękności?- zapytałem szczerząc się jak debil, ale nie umiałem inaczej. Uśmiechałem się, ale nie wszystko szło tak jakbym chciał. Najpierw krzyk kobiety, że pojawiła się mysz, której nie było, a potem talerz z sosem znalazł się na moich kolanach ochlapując lekko moje ubranie, które było ujebane sosem.
Zerwałem się z miejsca ciskając gromami w kelnera.
-Debilu coś ty narobił- mruknąłem starając się wytrzeć jakoś sos, ale było za późno. Wiedziałem, że to było by na tyle z wieczoru bo przecież nie zostanę tutaj wyglądając jakbym się właśnie wyrwał z kuchni...
avatar
Carter Florence


Rasa : wampir
Wiek postaci : 124
Stan cywilny : kawaler
Zawód : makler giełdowy
Liczba postów : 16
Join date : 07/05/2016
Multikonta : tworzę

http://firenzepbf.forumpl.net/t132-carter-florence#244 http://firenzepbf.forumpl.net/t162-carter-florence#401 http://firenzepbf.forumpl.net/t161-carter http://firenzepbf.forumpl.net/t160-carter#399

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach